Mazury

Wróciłam z najfajniejszych wakacji! Tak, wiem, już kiedyś to mówiłam. Właściwie mówię tak prawie zawsze… Widocznie z wyjazdową euforią mi do twarzy;)
Prawda jest taka, że tym razem 7 dniowy, a więc jak na moje możliwości zupełnie powściągliwej długości urlop, dostarczył mi więcej bodźców, niż zwykły mi dawać 3 tygodnie przebywania na innym kontynencie.

Czym te wakacje różniły się od pozostałych? W pewnym sensie wyszłam poza swoją strefę komfortu, a może jak się dobrze zastanowić, to ja właśnie do niej wróciłam…
Tym razem wybrałam rodzimy kierunek -> Mazury.
Nie było gwarantowanej pogody, za to było bogate spektrum zjawisk meteorologicznych występujących w naszej szerokości geograficznej. Nie musiałam nigdzie dotrzeć na czas! Co więcej, czas był zupełnie nie istotny.
To nasze potrzeby decydowały o tym, kiedy wstajemy, czy już czas wypłynąć, a może “wrzucić na coś na ruszt”.
Wyjechałam z ludźmi, których nie znałam, a zatem nie mogłam mieć żadnych oczekiwań. Jak się miało okazać, przypadek zadziałał na naszą korzyść i przez tydzień wspólnego żeglowania, stworzyliśmy bardzo zgraną ekipę.
Jedyne co wiedziałam, to że zaczynamy i kończymy w Giżycku, a reszta miała się po prostu dziać.
I działa się! W otoczeniu wspaniałej przyrody, życzliwych ludzi, spadających gwiazd, szant i zapachu ogniska.

W rolach głównych:
Giżycko -> Rydzewo -> Królewski Róg -> Sztynort -> Mamerki -> jedna z dzikich wysp ->  Giżycko
Jezioro Niegocin, Jezioro Kisajno, Jezioro Dobskie, Jezioro Dargin, Jezioro Mamry.

DSC_0166
Sielsko Anielsko – Jezioro Kisajno
DSC_0234
Oto i ona – jej wysokość Omega. Bez paniki, nasz jacht był znacznie bardziej nowoczesny:)
DSC_0240-3
Kaczka Współpływaczka

DSC_0239

DSC_0241

DSC_0246

DSC_0231

DSC_0138

DSC_0102
A teraz wyobraź sobie taką sytuację: podpływasz do sauny, bezpiecznie porzucasz jacht, nie przejmujesz się, że chłodnawo…
DSC_0026
Ze spokojem przyjmujesz, że znowu pada…
DSC_0033
Nie pozostaje Ci nic innego jak trochę się zagrzać;)
DSC_0022
…a potem delikatnie schłodzić;)
DSC_0039
Bardzo fajne SPA. Jeśli nawet nie najfajniejsze z możliwych.

DSC_0087
Łajba = dom, środek transportu, tawerna, a jak trzeba to i mobilna suszarnia
DSC_0151
Czekamy na otwarcie mostu – Giżycko

DSC_0156-2

DSC_0172

DSC_0174

clone tag: -152858706515713485
Jezioro Kisajno
clone tag: 4080386648322867871
“…Na Mazury, Mazury , Mazury, popłyniemy tą łajbą z tektury…”
DSC_0182
Owszem, jestem fanką “złotej godziny” ale na Mazurach nie można poprzestać na cyknięciu tylko kilku zdjęć. Zachody słońca urzekają.
DSC_0184
“Uwaga, bom!!!”

DSC_0183DSC_0187DSC_0192DSC_0203-2clone tag: 7588261707388011213

DSC_1427
Krople wskazują, że przytrafił się nam deszcz. Dużo deszczu…

clone tag: 3721807550362272636DSC_1437DSC_1447

DSC_1453

clone tag: 2728006501393192535

DSC_0286-2
Śluza w Leśniewie Górnym – miała łączyć jeziora mazurskie i Bałtyk.

DSC_0287-3

DSC_0296
Do środka śluzy, można dostać się tak…
DSC_0308
a w środku: tyrolka,
DSC_0309
hamak o wysoce chilloutowych właściwościach,
DSC_0350
i wahadło
DSC_0355
Dyndasz, do czasu kiedy chłopak złapie Cię za nogę i zabierze na łódkę! (Wszystko w cenie!!!:D)

DSC_0188

DSC_1346


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s